Dziś odbyła się moja depilacja okolic bikini woskiem LYCON. Wosk wyglądał jak czekoladowy budyń, nie pachniał bardzo intensywnie ale delikatnie można było wyczuć lekką czekoladową woń.
– Jest to depilacja bez paskowa czyli kosmetyczka nakłada ów budyń, który jest przyjemnie gorący, odczekuje kilka sekund, po czym sprawnym ruchem odrywa wosk wraz z owłosieniem.
– Jedną partię ciała, czyli w moim przypadku pachwiny można wielokrotnie woskować to znaczy ,że jeśli za pierwszym zamachem nie wyszło wszystko, kosmetyczka na to samo miejsce nakłada kolejną warstwę aż do skutku.
– Można depilować naprawdę krótkie włoski. Moje miały mniej więcej 1-2 milimetry a wyszły wszystkie.
– Kwestia bólu: jest to depilacja praktycznie bezbolesna. Standardowy wosk boli mnie bardzo, za każdym razem łykam tabletkę przeciwbólową aby choć trochę się znieczulić i mimo wszystko odczuwam ogromny ból. W tym przypadku nie ma tego. W zasadzie mogłam zrobić depilację brazylijską o czym mogę zapomnieć robiąc zwykły wosk.
– Bardzo ważna kwesta to brak podrażnionej skóry. W zasadzie po depilacji można wskoczyć w bikini i nie martwić się zaczerwienioną skórą.
Depilacja wyżej opisaną metodą jest również długotrwała, utrzymuje się 3-4 tygodni więc śmiało można ją polecić przyszłym panną młodym aby nie tylko w dniu ślubu lecz również na sesji zdjęciowej ich skóra byłą nieskazitelnie gładka.